Witaj Pilocie!

                       FS2004, FSX, IL-2, Battle of Britain, Condor, Lock On, Knights of the Sky ...

       

    jeśli lubisz symulatory lotnicze ...   

 

NEWS

Strona główna
Archiwum news

Forum

Chat

SZKOŁA PILOTA

Tytułem wstępu

Podstawy

Zarządzanie silnikiem w simach

Starty i lądowania

Figury powietrzne

Nawigacja

Pogoda

Porady

TESTY SPRZĘTU

Joysticki

Wolanty

Przepustnice

Track IR

Inne

Polityka oceny

HISTORIA
II Wojna Światowa:

ZSRR

III Rzesza

Inne Państwa

REPORTAŻE

Radom 2002

Orlik Symulator

Góraszka 2003

Sinsheim

Radom 2003

Góraszka 2004

ILA2004

Góraszka 2005

Góraszka 2006

Góraszka 2007

Radom 2007

INNE

Opowiadanka

Malarstwo lotnicze

Fotki :)

Ankieta

Linki: ciekawe strony

GRY

Forgotten Noobs hot!

Balkans on Fire!

STATYSTYKI

Chcesz skomentować działalność strony? Wpisz się do Księgi:

Księga Gości

 


Strona uzyskała pierwsze miejsce w konkursie PODIUM, na najlepszą witrynę onet.pl /Edycja 64/ + nominację


Stronę najlepiej oglądać w Internet Ex. w roz. 1024x768 i na pełnym ekranie (klawisz F 11).


  

Jeśli podoba Ci się zawartość serwisu, a chciałbyś by się dalej rozwijał to wesprzyj dobrowolnie naszą działalność :)

KONTAKT

Twórcy serwisu

Zamów bezpłatną

 prenumeratę:

Nakajima Ki-84 "Hayate" (Frank)

W chwili wybuchu wojny na Dalekim Wschodzie podstawowym myśliwcem armii japońskiej  był przestarzały Nakajima Ki-27, wolny (470km/h) i słabo uzbrojony (2 km 7,7mm) jednopłatowa maszyna o stałym podwoziu znana z walk z Związkiem sowieckim nad Mandżurią. Samolot o tyle ciekawy, że prawdopodobnie był najzwrotniejszym jednopłatowym samolotem myśliwskim w historii światowego lotnictwa.

Ki-27 na bazie tego myśliwca powstała konstrukcja Ki-84

W grudniu 1941 roku zaledwie 2 jednostki bojowe były wyposażone w jego następcę, samolot Ki-43 Hayabusa, który był zbudowany według tej samej koncepcji lekkiego i manewrowego myśliwca. Zwrotność ponad wszystko i kosztem wszystkiego była myślą przewodnią japońskich konstruktorów, czego nie udało się wybić im z głowy zanim było już za późno. Do czerwca 1942 roku Ki-43 zastąpił zupełnie przestarzałe Ki-27 we wszystkich jednostkach myśliwskich pierwszej linii, choć jak się okazało w walkach w Birmie, jeszcze w 1943 roku alianccy piloci spotykali się z samolotami Ki-27 w powietrzu. Uzupełnieniem Ki-43, który mimo że lubiany przez pilotów za łatwy i przyjemny pilotaż, miał ciągle te same typowe niedostatki, czyli słabe tak naprawdę osiągi przelotowe, symboliczne uzbrojenie i papierową konstrukcję, miał być szybki i silniej uzbrojony, ale za to trudniejszy w pilotażu Ki-44. Jakby tego było mało japońskie lotnictwo Armii (nie wspominam tu o marynarce !) dysponowało jeszcze jednosilnikowym Ki–61 Hien, i dwusilnikowym Ki-45 Toryu które weszły do produkcji w 1942 roku. Wszystko to było jednak za mało i 29 grudnia 1941 roku firmie Nakajima zostały przedstawione wymagania  na nowy myśliwiec mający łączyć cechy zarówno Ki-44 jak i Ki-43. Tu trzeba zauważyć totalną indolencję japońskiego dowództwa, które doprowadziło do sytuacji, w której armia miała inne samoloty, marynarka inne, a więc logistycy i szefowie techniczni lotnisk byli na pewno zachwyceni, a ponadto cała ta menażeria była tak naprawdę nic nie warta poza słynnym Mitsubishi A6M. Zespołem, który miał stworzyć nowy samolot kierował utalentowany inż. Twi Koyama (nawiasem mówiąc twórca Ki-44). Pierwszy prototyp taj naprawdę był rozwinięciem projektu myśliwca Ki-62, który nie doczekał się realizacji z uwagi na bariery technologiczne. Miało to być remedium na problemy z Ki-61, który choć był projektem bardzo udanym, to jak się okazało z uwagi na zastosowanie wielu elementów myśliwców niemieckich był po prostu zbyt skomplikowany jak na warunki japońskie i z powodu niemożliwości zapewnienia mu właściwej obsługi jak i jakości części, samolot ten był raczej elementem krajobrazu położonych w dżungli lotnisk, niż groźnym myśliwcem. Ki-62 także miał mieć rzędowy silnik, udało się jednak przystosować jego kadłub do silnika gwiazdowego (podobnie rozwiązano ostatecznie kwestię Ki-61, przerabiając go z silnikiem gwiazdowym na bardzo udany choć prymitywny Ki-100). 

Jeszcze nie oznakowany Ki-84

Ki-84 nie jest więc autorską konstrukcją stworzoną od „zera”. Prototyp ukończono w marcu 1943 roku, napęd samolotu stanowił 18 cylindrowy silnik o układzie podwójnej gwiazdy Nakajima Ha-45-11 o mocy startowej 1800KM, w tym czasie jednostka ta znajdowała się w fazie rozwoju  i była dalece niedopracowana. Samolot miał typowe dla swojego konstruktora usterzenie poziome wysunięte daleko przed statecznik pionowy, co miało w założeniu pozwolić na utrzymanie opływu stateczników poziomych (czyli mówiąc krótko żeby działały stery wysokości) znajdujących się w cieniu aerodynamicznym kadłuba w czasie np. korkociągu, ale brak jest danych pozwalających obiektywnie ocenić to rozwiąznanie. Ponadto skrzydła przystosowano do dużych naprężeń występujących w czasie nurkowania z dużą prędkością. Sam kadłub był rozdzielny, i za kabiną pilota można było odłączyć część ogonową, np. na czas naprawy. Ponieważ prototyp nie osiągnął zakładanych parametrów  postanowiono w dalszym ciągu tłuc starego dobrego Ki-43 (drugi pod względem produkcji japoński samolot 2 WŚ po słynnym A6M Zero). W celu szybszego rozwoju Ki-84 zamówiono jednak serię 83 egzemplarzy nowego myśliwca, co miało przyśpieszyć jego rozwój. Powiększono powierzchnię usterzenia, z uwagi na uciążliwe przenoszenie na kadłub sił skrętnych od obracającego się śmigła. Wszystkie samoloty miały zamek podkadłubowy przystosowany do podwieszenia zbiornika podkadłubowego. W samolotach seryjnych (po kwietniu 1944) rozwiązanie to wyparły zamki podskrzydłowe, po jednym na skrzydło. Pod skrzydłami można było zawiesić po jednej 250 kg bombie lub 200-litrowe  dodatkowe zbiorniki paliwa. Często stosowano kombinację „Jabo” a mianowicie pod jednym skrzydłem zbiornik a pod drugim bomba. Zmienił się też kształt kolektorów wylotowych.

Tuż przed startem

Konstrukcja podwozia umożliwiała zabudowę nart, z czego korzystano potem na froncie w Mandżurii. Dopiero w kwietniu 1944 roku  w końcu postanowiono rozpocząć produkcję seryjną, mimo że silnik był w dalszym ciągu niedopracowany a w dodatku jak się miało okazać seryjnie produkowane egzemplarze były wyjątkowo niskiej jakości. Było to niestety typowe dla japończyków, których technologia (i taktyka) nie nadążała za wspaniałą kulturą. Duży wpływ na to miało nie tylko słabe zaplecze techniczne i technologiczne, ale i sama kadra techniczna; w fabryce w której dotąd budowano samolot Ki-43 Hayabusa rozpoczęto produkcję Ki-84 Hayate- to tak jak gdyby zamiast Poldasa zaczęli produkować taczki. Szok technologiczny i problemy jakościowe były więc oczywiste. Bardzo często Ki-84 nie mogły przekroczyć bariery 600km/h a zdarzały się egzemplarze, które miały problemy z osiągnięciem 400km/h (słownie: czterystu). Oczywiście nie był to koniec licznych wad, silniki łatwo ulegały zatarciu, mimo że był to samolot teoretycznie mogący osiągnąć w nurkowaniu prędkość 800 km/h to wprowadzenie samolotu w lot nurkowy powodowało spadek ciśnienie paliwa co prowadziło do przerywania pracy silnika i nie pomogło tutaj nawet przeprojektowanie instalacji paliwowej. Problemy nie skończyły się nawet po przyziemieniu, gdyż golenie podwozia głównego miały w wyniku niewłaściwej obróbki cieplnej skłonność do łamania, a hamulce kół były bardzo zawodne. Do końca produkcji nie opanowano technologii wytwarzania silnika, na porządku dziennym były więc wycieki i co za tym idzie spadki ciśnienia ładowania (sami amerykanie chętnie porównywali ten samolot jako przeciwnika dla P-51 napędzanego „merlinem”, a bijącego na głowę samolot P-40. Tyle tylko, że to P-40 bił na głowę Ki-84 jakością wykonania, która raczej nie była czynnikiem losowym dla jankesów, o P-51 nie wspominając. Stąd na wynik pojedynku z Ki-84 duży wpływ miał dobry lub zły humor Ponurego, co z punktu widzenia konstrukcji jest niedopuszczalne i dowodzi tylko i wyłącznie badziewiactwa. Aby oddać sprawiedliwość, trzeba jednak przyznać że po wojnie gdy w bazie Middletown w Pensylwanii testowano specjalnie wybrany egzemplarz Ki-84, w którym wszystko było „tak jak miało być”, to jego osiągi okazały się na niskich i średnich pułapach lepsze niż P-51D i P-47D. Tyle tylko że było już po wojnie).

Artwork walki z P-51D

Z czasem wprowadzono do produkcji nowe wersje silnika Ha-45-12 i 21, ta ostatnia dawała moc maksymalną 2050 KM, co pozwalało co bardziej udanym egzemplarzom uzyskać prędkość 680 km/h, jednak zdecydowana większość (w tym także model przedstawiony w NUFS) miały silniki o maksymalnej mocy startowej 1800 KM (około 1600 KM mocy trwałej). Samolot wyprodukowano w łącznej ilości 3509 egzemplarzy, najwięcej zbudowano w grudniu 1944 roku –373 sztuki. Później bombardowania spowodowały spadek produkcji. Rozważano możliwość podjęcia jej w podziemnych fabrykach, nie doszło jednak do tego. Podkreślić należy że budowa jednego egzemplarza pochłaniała 14000 roboczogodzin, niewiele jeśli wziąć pod uwagę że budowa Ki-43 zabierała ich 25000.

 

Ki--84-la w Forgotten Battles

Pilot samolotu był chroniony 13mm płytą pancerna oraz 65mm wiatrochronem ze szkła pancernego. Zbiorniki paliwa były wykonane ze stali o grubości 1,6mm i były zabezpieczone wykładziną samouszczelniającą. Było to novum w lotnictwie japońskim, kierującym się zasadą „po co Ci spadochron, skoro to przeciwnik ma zginąć”. Hayate był uzbrojony w 2 wkm-y Ho-103 12,7mm (japońska kopia Browning M-2) nad silnikiem z zapasem 350 pocisków na lufę oraz dwa 20mm działka Ho-5 (impresja na temat Mauser MG-151/20) w skrzydłach z zapasem 100 sztuk amunicji na lufę. 600 sztuk samolotu otrzymało jednak zestaw 4x20mm (zamiast Ho-103) a 350 kolejnych 2x20mm nad silnikiem i 2x 30mm w skrzydłach były ona oznaczone odpowiednio Ki-84 Otsu i Ki-84 Hei i w założeniach miały zwalczać Bombowce które coraz śmielej poczynały sobie nad japońskim niebem. Samolot debiutował w walkach nad Chinami w marcu 1944 w składzie 22 Sentai. W większej liczbie walczył z aliantami nad Filipinami od października `44 roku i oczywiście w obronie powietrznej Japonii, gdzie jednak jego słabe osiągi na dużych wysokościach dyskwalifikowały go w roli killera B-29, więc używano go raczej do odpierania uderzeń samolotów pokładowych US Navy. Samolot był jednym z najgroźniejszych przeciwników  USAF i w alianckich powojennych testach po wyregulowaniu i zatankowaniu porządną benzyną wypadł bardzo dobrze, choć na jego opinię wpływ miała także jego ilość. Lepszym od niego samolotem był Ki-100 i jego mutacje, tyle że samolotów tych było bardzo mało i dlatego jankesi bardziej cenili Ki-84, którego spotkać można było stosunkowo łatwo. Oczywiście osiągi zależały od konkretnego egzemplarza (coś jak w Jakach) i wydaje się że w naszej ulubionej grze  Hayate wymodelowany jest raczej na podstawie  osiągów wyjątkowo udanego egzemplarza.

Na podstawie Ki-84 zrealizowano jeszcze następujące projekty:

  • Ki-84 II – Odpowiednik Ki-84, ale niektóre mniej odpowiedzialne elementy zastąpiono drewnem. Wyprodukowano małą serię tej odmiany.

  • Ki-106 – samolot całkowicie drewniany, wyprodukowano 3 prototypy osiągi „leżały”

  • Ki-113  - samolot ze znacznym udziałem stali węglowej, 1 prototyp

  • Ki-84N, Ki-84P i Ki-84N (Ki-117) – Projekty wersji wysokościowych

  • Ki-116 – wobec wad silnika Nakajimy zastosowano słabszy, bo 1500 konny, ale bardziej niezawodny silnik Mitsubishi Ha-112-II znany z Ki-100 (wyprodukowano dość udany prototyp)

Ponieważ wszędzie w necie można spotkać dane późniejszych modeli ja przedstawiam dane modelu z silnikiem Ha-45-11 (Ha 45-21)

  • Rozpiętość  11,3 [M]

  • Długość 9,74[m]

  • Wysokość 3,4[m]

  • Powierzchnia nośna  21,0 [m^2]

  • Masa własna 2698 [Kg]

  • Masa max 3890 [kg]

  • Obciążenie pow. nośnej  128,47 [Kg/m^2]

  • Obciążenie mocy 1,41 [Kg/KM]

  • Prędkość maksymalna 625 (680)km /h na wysokości 6000/6100m

  • Prędkość przelotowa 380 (410) km /h

  • Prędkość wznoszenia  5’54’’ na 5000 m (2’36’’/3050m)

  • Pułap 10500 (11800m)

  • Zasięg 1745 km

  • Zasięg max 2500km.

Parę stron o Ki-84:

http://www.samoloty.ow.pl/str380.htm

http://www.nsm.pl/~ppetertill/japonskie/hayate.htm

http://www.csd.uwo.ca/~pettypi/elevon/baugher_other/ki-84.html

autorem tekstu jest Gizmo we współpracy z  Elwoodem

 

SCREENSHOTS

Screenshots IL2

Arty (screeny)

   SEKCJA SYMULATORÓW

FS2004 / FS X

Flight Simulator 2004

Flight Simulator X

Recenzje - add ons

Downloads

Linki

RISE OF FLIGHT

Recenzja RoF: part 1

Recenzja RoF: part 2

Screenshots

Samoloty-addon's

Multiplayer

Linki

TAKE ON HELI.

Take on Helicopters

Recenzja

Opisy - add ons

Multiplayer

Linki

LOCK ON, DCS

Spojrzenie na LO

Porady

Linki


Flaming Cliffs

DCS: Black Shark

DCS: A-10C

CONDOR

Recenzja Condora

Linki

FALCON 4: AF

Recenzja

Dodatki - add ons

BOB II: WoV

Recenzja BoB 2

IL- 2: COD

Zarys symulatora

Recenzja

Multiplayer

Linki

WINGS OF PREY

Opis gry

Recenzja

Przydatne linki

SERIA IL-2

IL-2 Sturmovik

Forgotten Battles

Ace Expansion Pack

Pacific Fighters


Downloads

Multiplayer

Porady i Tracki

Patche

Hyperlobby

Linki

IL-2 w detalach (foto)


The last days

TARGETWARE

War over Poland'39

Download

Forum

Linki

LONGBOW

Recenzja Janes: L2

JANES F/A-18

Opis symulatora

Linki

                 REKLAMA

 

 

Copyright © 2001-2011 YoYo. Wszelkie prawa zastrzeżone.

Wykorzystywanie artykułów, cytatów i zamieszczanie zdjęć z tej strony bez zgody autora jest zabronione