Witaj Pilocie!

                       FS2004, FSX, IL-2, Battle of Britain, Condor, Lock On, Knights of the Sky ...

       

    jeśli lubisz symulatory lotnicze ...   

 

NEWS

Strona główna
Archiwum news

Forum

Chat

SZKOŁA PILOTA

Tytułem wstępu

Podstawy

Zarządzanie silnikiem w simach

Starty i lądowania

Figury powietrzne

Nawigacja

Pogoda

Porady

TESTY SPRZĘTU

Joysticki

Wolanty

Przepustnice

Track IR

Inne

Polityka oceny

HISTORIA
II Wojna Światowa:

ZSRR

III Rzesza

Inne Państwa

REPORTAŻE

Radom 2002

Orlik Symulator

Góraszka 2003

Sinsheim

Radom 2003

Góraszka 2004

ILA2004

Góraszka 2005

Góraszka 2006

Góraszka 2007

Radom 2007

INNE

Opowiadanka

Malarstwo lotnicze

Fotki :)

Ankieta

Linki: ciekawe strony

GRY

Forgotten Noobs hot!

Balkans on Fire!

STATYSTYKI

Chcesz skomentować działalność strony? Wpisz się do Księgi:

Księga Gości

 


Strona uzyskała pierwsze miejsce w konkursie PODIUM, na najlepszą witrynę onet.pl /Edycja 64/ + nominację


Stronę najlepiej oglądać w Internet Ex. w roz. 1024x768 i na pełnym ekranie (klawisz F 11).


  

Jeśli podoba Ci się zawartość serwisu, a chciałbyś by się dalej rozwijał to wesprzyj dobrowolnie naszą działalność :)

KONTAKT

Twórcy serwisu

Zamów bezpłatną

 prenumeratę:

 

Samolot transportowy Li-2 

Li-2 jak wiadomo był licencyjną odmianą Douglas DC-3, następcy DC-2. Zdaniem nie tylko moim i Ponurego, chyba najbardziej udany i genialny w swej prostocie samolot jaki dotąd powstał. Ruscy w latach trzydziestych intensywnie kombinowali nad swoim własnym projektem samolotu pasażerskiego, ale i Stal-7, i PS-35 i –89 mimo że szybkie, były niesamowicie paliwożerne, nawet jak na ruskie normy. Programy te w drugiej połowie lat trzydziestych ostatecznie załamały się. Zakupiono wtedy jednego DC-2, w celu porównania i przetestowania. Podpisano też listy intencyjne (wtedy przynajmniej w zewnętrznej polityce ruscy udawali jeszcze normalne, cywilizowane państwo) na kolejne maszyny. Kiedy w 1935 roku uruchomiono produkcję DC-3, rok później do USA przyjechała sowiecka delegacja która całkowicie profesjonalnie zakupiła licencję i prawa do technologii niezbędnych do produkcji podzespołów samolotu. W 1937 roku negocjacje sfinalizowano, i do ZSRS dostarczono pierwsze 20 DC-3 i dwie sztuki w częściach, które służyły jako wzorcowe. Cały program budowy radzieckiej wersji licencyjnej wdrożył zespół W. M. Mjasiszczewa, który przeliczył wszystkie wymiary konstrukcyjne z calowych na metryczne i dostosował do radzieckich norm materiałowych i wytrzymałościowych jak i częściowo pod radzieckie wyposażenie. Pierwsze egzemplarze, nazwane PS-84, wyprodukowano w Chimkach nieopodal Moskwy w 1939 roku. Samoloty te były cięższe od DC-3, jego silniki, licencyjne Wright Cyclone, oznaczone jako M-62, 9-cio cylindrowe w gwieździe, o mocy 1000 KM, były słabsze od oryginału Pratt & Whitney Twin Wasp który osiągał 1200 KM. Spowodowało to nieznaczny spadek maksymalnej prędkości, wymusiło także zabudowę innych osłon silników, przez co łatwo odróżnić Li-2 (PS-48) od C-47 (DC-3). Do inwazji niemieckiej wyprodukowano ponad siedemdziesiąt sztuk tych samolotów, i były to samoloty udane. Jednak ich przewaga nad amerykańskim oryginałem wyszła na jaw dopiero w latach wojennej zawieruchy. Po inwazji niemieckiej wszystkie samoloty PS-48 zmilitaryzowano. Samoloty w większości uzbrojono w trzy karabiny maszynowe SzKAS (7,62 mm), montując w bocznych oknach po jednym na stronę i jeden w grzbietowej wieżyczce WUS-1. Niektóre samoloty na grzbiecie miały UBT (12,7 mm). Znane są także zdjęcia egzemplarzy wyposażonych w umieszczony w nosie samolotu (tak jak w naszym Sturmoviku) nieruchomy karabin maszynowy nieznanego typu ani kalibru. Wieżyczka nie była oczywiście za darmo; spadek prędkości sięgał 25 km/h. Samoloty te stosowano razem z oryginalnymi C-47 których 700 sztuk dostali ruscy w ramach lend-lease jako konie robocze transportu wojskowego w Rosji. Samoloty te cechowała podobna do U-2 niewrażliwość na nic i nikogo, były bardziej wytrzymałe na warunki frontu wschodniego niż ich oryginalne odpowiedniki, wiele z nich było wielokrotnie zestrzelonych. Latały we wszystkich strefach klimatycznych ZSRS, utrata obu silników o ile można było pozbyć się ładunku nie stanowiła żadnego problemu, bo na jednym można było podjąć próbę powrotu, a bez żadnego spokojnie awaryjnie wylądować. Nasze polskie przedwojenne doświadczenia z LOTowskimi DC-2 potwierdzają te właściwości, lądowanie na brzuchu na polu oznaczało konieczność podniesienia samolotu, wypuszczenia podwozia, sprowadzenia kowala z narzędziami (dosłownie), wymiany pogiętych śmigieł i przeglądu. Samolot na lotnisko na gruntowny przegląd i ewentualny remont odlatywał sam. Dla Li-2 utrata całego statecznika poziomego nie oznaczała praktycznie żadnej straty, podobnie powierzchnia nośna skrzydeł potrafiła bez uszczerbku przyjąć trafienie z MG 151/20, i mimo dziury na wylot dalej mieć wystarczającą powierzchnię by dalej nieść samolot. No fakt, tu U-2 był jednak rekordzistą, bo bywało niejednokrotnie tak że lądowały te samolociki na jednym skrzydle gdy drugie (górne) już odpadło.. Mam nawet zdjęcie Po-2 w wersji „półtorapłatowiec”, LOL. Ale generalnie Li-2 były bardzo bezpieczne, wytrzymałe i proste w obsłudze, a przez to niezawodne. W powojennej Polsce Ludowe Wojsko „Polskie” używało ok. 20 tych maszyn, ostatnią jeszcze w 1974 roku. Wcześniej skasował te samoloty powojenny LOT, 39 sztuk; zastąpiły je Ił-14 („Crate”, zamienił stryjek siekierkę na kijek). Wyprodukowano do połowy lat pięćdziesiątych łącznie 4863 egzemplarzy, ostatnie z nich na rosyjskim dalekim wschodzie latają do dziś. Samolot nazwano Li-2 dopiero w 1942 roku, w ramach zmiany systemu oznaczeń w ruskim lotnictwie, i samolot nazwano tak od nazwiska Borysa Lisunowa, dyrektora fabryki nr 84 którą w ramach wycieczki zakładowej zorganizowanej przez Barbarossa Tour przeniesiono w całości razem z maszynami do Taszkientu (stąd nazwa PS 84- pasażerski samolot z fabryki 84). Lisunow był głównym konstruktorem wszystkich przeróbek samolotu, z kolei silniki przemianowano na Asz-62, od nazwiska konstruktora Arkadija Szwiecowa. Główne wersje to Li-2T, przystosowany do zabierania 2800 kg ładunku lub 26 spadochroniarzy, ze wzmocnioną podłogą i bocznymi drzwiami ładunkowymi jak w C-47. Samolot ten mógł zabrać np. słynną ruską pierdziawkę ZiS-3, ale bez osprzętu, co oczywiście praktykowano (bezsens). Masa startowa mogła wtedy wynieść do 11500 kg. Li-2B był prawdziwym szturmowcem, A-10 Warthog się chowa, 1500 kg bomb pod centropłatem na zewnętrznym zamku plus RS-132 pod skrzydłami ile wlazło. Była też wersja dalekiego zasięgu ze zbiornikami paliwa w kadłubie. Tak naprawdę to były to jedyne wersje które miały jakieś oznaczenia, bo wersji było tyle ile potrzeb. To właściwie tyle. Może jeszcze to, że właśnie takim samolotem zdrajca Bierut i jego kapusie wyekspediowali do Moskwy szesnastu przywódców Polski Podziemnej. Ponury zawsze twierdził, że gdyby to tylko od tego zależało, to on natychmiast uruchamia Poldasa i czeka na Bieruta na pierwszym przejściu dla pieszych. Pozdrowienia dla crew: YoYo, Schmeisser i Doktor, suplement: dziadek KOS.

li-2_02.jpg (21142 bytes) li-2_09.jpg (24641 bytes)

A teraz Elwood ma wszystko gdzieś i nie powie gdzie i idzie spać

 

SCREENSHOTS

Screenshots IL2

Arty (screeny)

   SEKCJA SYMULATORÓW

FS2004 / FS X

Flight Simulator 2004

Flight Simulator X

Recenzje - add ons

Downloads

Linki

RISE OF FLIGHT

Recenzja RoF: part 1

Recenzja RoF: part 2

Screenshots

Samoloty-addon's

Multiplayer

Linki

TAKE ON HELI.

Take on Helicopters

Recenzja

Opisy - add ons

Multiplayer

Linki

LOCK ON, DCS

Spojrzenie na LO

Porady

Linki


Flaming Cliffs

DCS: Black Shark

DCS: A-10C

CONDOR

Recenzja Condora

Linki

FALCON 4: AF

Recenzja

Dodatki - add ons

BOB II: WoV

Recenzja BoB 2

IL- 2: COD

Zarys symulatora

Recenzja

Multiplayer

Linki

WINGS OF PREY

Opis gry

Recenzja

Przydatne linki

SERIA IL-2

IL-2 Sturmovik

Forgotten Battles

Ace Expansion Pack

Pacific Fighters


Downloads

Multiplayer

Porady i Tracki

Patche

Hyperlobby

Linki

IL-2 w detalach (foto)


The last days

TARGETWARE

War over Poland'39

Download

Forum

Linki

LONGBOW

Recenzja Janes: L2

JANES F/A-18

Opis symulatora

Linki

                 REKLAMA

 

 

Copyright © 2001-2011 YoYo. Wszelkie prawa zastrzeżone.

Wykorzystywanie artykułów, cytatów i zamieszczanie zdjęć z tej strony bez zgody autora jest zabronione