|
The Mid Atlantic Air Museum's : DOUGLAS DC-3/C-47 „DAKOTA”
...dowodzący
siłami sprzymierzonych gen. D.
Eisenhower wymienił go jako jedną z
broni, która obok jeepa, bazooki i
bomby atomowej doprowadziła do zwycięstwa
w wojnie!
Mowa
tu oczywiście o samolocie transportowym
DOUGLAS DC-3/C-47 „DAKOTA”,
odnosząc się do stwierdzenia gen. D.
Eisenhowera, mogę z czystym sumieniem
stwierdzić iż Microsoft Flight
Simulator 2002 czy też 2004 A Century
of Flight nie miałby prawa bytu bez tej
jakże pięknej i słynnej maszyny...
Wszystkie
recenzje mojego autorstwa poprzedza mini
monografia historyczna samolotu, nie
inaczej będzie i w tym przypadku.
Dodatkowo, wstęp będzie zawierał mało
znany epizod z okresu Drugiej Wojny Światowej,
ale jakże bardzo ważny dla aliantów
walczących z „brunatną lawiną”
zalewającą Europę. Epizod ten w którym
jednym z bohaterów jest samolot
„DAKOTA”, odszedł w
zapomnienie pod natłokiem gigantycznych
operacji powietrzno-desantowych z udziałem
C-47. Mam tutaj na myśli dramatyczne
operacje znane pod kryptonimem
„Most”, które nigdy by się
nie odbyły gdyby nie pomoc polskiego
Lotnictwa Podziemia, Wydziału
Lotniczego KG AK. Operacje te miały na
celu „wywiezienie” z Polski
do Anglii ważnych dokumentów i materiałów,
które dotyczyły nowej dalekosiężnej
broni hitlerowskiej V-1 i V-2. Jako
ciekawostkę „włączę” do
recenzji kilka zdań na temat użytkowania
DC-3/C-47 „DAKOTA” w polskim
powojennym lotnictwie transportowym oraz
komunikacyjnym.
...zapraszam
do lektury

Wreszcie
dał się słyszeć oczekiwany samolot,
wymieniono sygnały, zapalono umowne
ognie kierunkowe, zdjęto kapturki z palących
się latarń, wytyczających pas
startowy....Samolot
zaczął obniżać lot, po zrobieniu
następnie szerokiego wirażu przeleciał
nisko nad lądowiskiem oświetlając go
potężnymi, jak się nam w nocy wydawało
reflektorami, następnie zrobił szeroki
wiraż i zaczął podchodzić do lądowania.
We mnie dech zaparło w obawie, czy zbyt
miękki teren nie spowoduje „popa”
czyli zarycia samolotu w ziemię z
wysoko postawionym ogonem. Szczęśliwie
wylądował, zatrzymując się 100 m
przed czerwonymi światłami (przy końcu
lądowiska ustawionymi), gdyż silny
wiatr tylny utrudniał utratę szybkości,
następnie zaczął zawracać i rolować
w kierunku ognisk kierunkowych i dopiero
przy pomocy machania światłami został
skierowany na północny skraj lądowiska,
gdzie był przygotowany cały sprzęt na
wypadek trudności ze startem. W miejscu
wskazanym obrócił się na dużym ogłuszającym
gazie w kierunku startu i znieruchomiał
na małych obrotach śmigieł.
Reflektory
również wygasił, pozostawiając słabsze
światła. Po zatrzymaniu się samolotu
drzwiczki się otworzyły i wyskoczył młody
lotnik kanadyjski. Kilku żołnierzy z
bezpośredniej osłony w niemieckich hełmach
i panterkach znalazło się najbliżej w
zasięgu świateł samolotu. Widząc
mundury niemieckie lotnik przeraził się
i chwycił za kaburę z pistoletem. Śmiejąc
się zawołałem jednego z chłopców i
pokazałem że pod groźną panterką
jest cywilne ubranie, a w rękach
pistolet maszynowy (sten) produkcji
angielskiej. To go uspokoiło, mnie wręczył
swój pistolet na pamiątkę. Po
Kanadyjczyku wyszedł z samolotu Polak,
kapitan pilot. Ten rzuciwszy tylko okiem
na nas, otaczających go kołem, ukląkł
na ziemie, pocałował ją i zwracając
na nas załzawione oczy powiedział:
„Nie dziwcie się chłopcy, myśmy
się tak stęsknili za tą polską ziemią.
Chce jej trochę wziąć na grób gen.
Sikorskiego i groby kolegów”. Co
powiedziawszy zaczął palcami rwać
ziemie i kłaść w kieszeń kombinezonu
znajdującą się z przodu na wysokości
uda. Przyznam się, że i mnie łzy w
oczach stanęły. Jeden z chłopców z
osłony chwycił saperkę i zaczął nią
kopać ziemie, a drugi przyniósł, dość
znacznych rozmiarów chlebak, który jak
sama nazwa wskazuje służył nam głównie
do noszenia granatów. Chlebak został
szybko napełniony kostkami darniny z
białej koniczyny, aby mogła przyjąć
się na grobie i rosnąć jako symbol
ojczyzny...”.
Start
przyniósł nową chwilę napięcia -
pierwsza bowiem próba nie udała się -
koła zaryły się głęboko w niezbyt
wysuszone jeszcze podłoże. Podkopano
je, szykowano już deski.
„Zanim
Jednak zdążono podłożyć deski pilot
zrobił drugą próbę włączając
busta,
tj. sprężarkę zwiększającą
moc silników. Sprężarkę te można włączać
tylko na 15 sekund, gdyż inaczej grozi
zatarciem tłoków. Druga próba startu
powiodła się i samolot zaczął się
posuwać bardzo wolno, stopniowo zwiększając
szybkość. Po 200 metrach rozbiegu
lekko oderwał się od ziemi, nabierając
wysokości. W ten czas dopiero odprężyłem
się i chciało mi się krzyczeć z radości.
Entuzjazm był ogólny. Wszyscy ściskali
się i dzielili spostrzeżeniami i
uwagami”.

Cała
akcja trwała zaledwie 30 minut. Samolot
przebywał na ziemi 10 minut. Zabrano
kurierów: gen. Stanisława Tatara
(„Erazma”), ppłk. dypl.
Dorotycza - Malewicza („Hańczę”)
- Szefa „Syreny”, por.
Pomiana z BIP-u oraz dwóch cywili: red.
Z. Berezowskiego i St. Ołtarzewskiego z
Delegatury. Ponadto załadowano pocztę.
„Najważniejsza
część poczty zawierająca według
naszych domniemań materiały dotyczące
nowej dalekosiężnej broni
„VI” i „V2”,
znajdowała się w postaci mikrofilmów
dowcipnie ukrytych w różnych
przedmiotach codziennego użytku, jak
mydło do golenia, szczotki do włosów
i ubrania oraz w innych drobiazgach w
podróżnym, nieco zniszczonym
neseserze. Była to również oprawiona
w miękką skórę książeczka do nabożeństwa
oraz ładnie oprawiony i sztucznie
podniszczony tomik
„Pana Tadeusza”. Okładki
ich byty nafaszerowane materiałami
wywiadowczymi”.
Zabrano
również sztandar dla naszej Brygady
Spadochronowej, haftowany ręką kobiet
polskich. Załogę stanowili pilot -
Kanadyjczyk, E. Harrod i drugi pilot -
Polak, kpt. Bolesław Korpowski.
|

|
Halszka
Szołdrska
„Lotnictwo
Podziemia czyli dzieje Wydziału
Lotniczego Komendy Głównej
AK”
Relacje
Bolesława Dorembowicza, Janusza
Mościckiego, Gustawa
Sidorowicza, Zbigniewy Fleszyńskiej-Pokorny,
wypowiedź S. Tatara i Z. Fleszyńskiej-Pokorny,
„Życie Warszawy” z
21 stycznia 1958.
|
DOUGLAS
DC-3/C-47 „DAKOTA”-
mini monografia samolotu
DOUGLAS
DC-3 -
wersja cywilna samolotu
|
DOUGLAS
DC-3 wywodził się z powiększonej
wersji samolotu DC-2 (znany również
pod nazwą DST, DOUGLAS Sleeper
Transport). Samolot ten wyposażony
był w mocniejsze silniki SGR
1820G, przewoził w dzień-28
pasażerów, natomiast w nocy
14. Pierwszy DST oblatany został
w grudniu 1935 roku. W tej
wersji zbudowano łącznie 40
egzemplarzy łącznie z kilkoma
wyposażonymi w silniki
gwiazdowe Pratt&Whitney Twin
Wasp. Znacznie bardziej jest
znany jednak samolot DC-3
zbudowany w okresie poprzedzającym
II wojnę światową w ilości
539 egzemplarzy, a wyposażony w
silniki Cyclone (jako DC-3) lub
Twin Wasp (jako DC-3A lub
DC-3B). Po wojnie zbudowano 28
egzemplarzy cywilnych i 10 047
wojskowych oraz z licencji 2500.
Samoloty DC-3 i C-47 znajdują
się jeszcze w znacznych ilościach
w użytkowaniu.
|

|
DOUGLAS
C-47 „DAKOTA” -
wersja wojskowa samolotu
Samolot
C-47, „ochrzczony” w RAF-ie
jako „DAKOTA”, był wojskową
wersją samolotu transportowego DC-3.
Budowany był w większej ilości i w
wielu wariantach. Wersje cywilne otrzymały
nowe symbole wojskowe: C-48, C-49, C-50,
C-51, C-68 i R4D (US NAVY, MARINE CORPS).
Samoloty budowane dla wojska miały
oznaczenie C-47 SKYTRAIN (do transportu
ładunków) i C-53 SKYTROOPER (do
transportu oddziałów). C-47
„DAKOTA”, używane były głównie
do transportu wojsk spadochronowych i do
holowania szybowców. W 953
egzemplarzach DC-3 użytkowanych przez
wojsko, znajdowały się drzwi ładunkowe,
a podłoga była odpowiednio wzmocniona
(53 egzemplarzy DAKOTA Mk I oraz 106
wersji R4D1). Zbudowano 4931 egzemplarzy
C-47A (962 DAKOTA Mk III i 238 R4D5) ze
zmienioną instalacją elektryczną,
3421 C-47B (896 DAKOTA Mk IV i 188
wersji R4D6) o polepszonej
charakterystyce wysokościowej, oraz 370
egzemplarzy C-53 (30 R4D3/4) i 17 C-47B
przebudowanych na transportowce dla
wojska i oznaczonych jako C-117.
DOUGLAS
DC-3/C-47 „DAKOTA” -
w polskim powojennym lotnictwie
komunikacyjnym oraz transportowym.
Polskie
DOUGLAS-y zostały zakupione z amerykańskiego
demobilu wojskowego w 1946 roku. Na początku
było to 9 samolotów DOUGLAS C-47
„DAKOTA”, będących wojskową
wersją samolotu pasażerskiego DC-3. W
roku 1946-1947 po zakończeniu niezbędnych
napraw samoloty wprowadzono w linie.
DOUGLAS-y otrzymały również nowe
znaki rejestracyjne: SP-LCA, SP-LCB,
CP-LCC, SP-LCE, SP-LCG, SP-LCH i SP-LCI.
Wprowadzanie tak znakomitych maszyn umożliwiło
zorganizowanie lotów rejsowych. Kilka
samolotów uległo rozbiciu. Ciekawostką
jest przerobienie kilku egzemplarzy
polskich „DAKOT”, które
zostały wzbogacone o dodatkowe okno w
kabinie pasażerskiej i trzy fotele. W
tym samym okresie przejęto z wojska
kolejne C-47A SP-LCA, a za rok SP-LCC.

The
Mid Atlantic Air Museum's DOUGLAS
DC-3/C-47 „DAKOTA”-
recenzja dodatku do Microsoft Flight
Simulator 2002/2004.
Autorami,
tego przepięknego "addonu"
jest MAAM-SIM “The R4D
Team”,zespół ten jest miedzy
innymi znany z profesjonalnie
przygotowanego B-25J „Mitchell”,
„Briefing Time” (dział
recenzji FS-2004). Zespół
ten tworzy przepiękne dodatki do
Microsoft Flight Simulator 2002 i 2004 A
Century of Flight pod egidą The Mid
Atlantic Air Museum's. Z
zakupem bogatszej, pudełkowej wersji
nie ma najmniejszego problemu gdyż można
ją zamówić w sklepie PILOTS.pl
(www.pilots.pl).
Jest jeszcze wersja typu: "download",
niestety nie wiem co zawiera, więc
spokojnie możemy skupić się na opisie
wersji "box". Tak jak w
przypadku B-25, również i DC-3
wydawany jest w Europie przez niemiecką
firmę Profisoft, a w Polsce
dystrybutorem wirtualnej DC-3 jest PILOTS.pl.

MAAM
DC-3 „DAKOTA”, wydana została
w kartonowym pudełku typu „mini
box”. Muszę przyznać, że taka
forma wydania DC-3 bardzo przypadła mi
do gustu (pamiętam jak spoconymi łapskami
dobierałem się do zawartości
opakowania), natomiast za minus tak jak
w przypadku B-25J muszę uznać brak
jakichkolwiek folderów reklamowych, nie
wspominając już o namiastkach
instrukcji. Dystrybutor czyli firma
Profisoft powinna wziąć przykład np.:
z Aerosoftu-u, którego to zestawy np.:
serii German Airports dosłownie pękają
w szwach od różnego rodzaju dodatków
w postaci „papierowej”
instrukcji czy też map. Takie dodatki
naprawdę podnoszą atrakcyjność
zestawów. W pudełku nie
znajdujemy nic oprócz płyty
instalacyjnej z DC-3.
Instalacja,
przebiega bez najmniejszych
problemów, dodatek oprócz modelu DC-3
dla Microsoft Flight Simulator 2002: R4DC3FS8.exe
i 2004 A Century of Flight: R4DC3FS9.EXE,
zawiera również scenerię muzeum
The Mid Atlantic Air Museum's: KRDG-FS9.zip,
manual czyli PTM (Pilot Training
Manual): PTM_Install.exe, oraz RD4_DC-3_Manual.exe
Dodatki
te również instalują się bez
najmniejszych problemów!
Podkreślam
iż przed instalacją DC-3 należy
wykonać kopię zapasową pliku: FSSound.dll
z katalogu Modules naszego
symulatora (tylko użytkownicy
FS-2004!). Instalacja DC-3 powoduje
zamianę tego pliku na starszy i w
wersji finalnej! Dużym zaskoczeniem dla
mnie jest to iż oryginalny plik FSSound.dll
jaki otrzymujemy po instalacji
Microsoft Flight Simulator 2004 A
Century of Flight jest w wersji BETA!!
Poza tym wydaje mi się, że jednak plik
FSSound.dll, który dostajemy z
MAAM jest stabilniejszy niż jego
Microsoftowy odpowiednik. Jest jeszcze
jedna ważna sprawa, po zamianie tych
plików pojawi nam się na ekranie
komunikat, że obecna wersja dll-a jest
niekompatybilna jest to oczywiście
bzdura, no ale jako użytkownicy systemu
operacyjnego Windows przywykliśmy do
ukazywania się naszym zdziwionym oczom
przeróżnych bezsensownych komunikatów.
Aby ten komunikat nigdy więcej się nam
nie pojawiał należy w katalogu: Documents
and Settings/ Administrator (lub
nazwa użytkownika)/ Dane aplikacji/
Microsoft/ FS9/
należy
poddać edycji plik o nazwie: fs9.CFG
i na końcu dodać komendę:
[oldmodules]
fssound.dll=1
Dodatkowo
z
internetowej strony domowej The Mid
Atlantic Air Museum's czy też z Avsim,
możemy we własnym zakresie pobrać
darmowe dodatki do naszej DC-3, są to:
Dodatkowe
modele 3D DC-3
·
maamxc47.zip
- XC-47C
Amphibian Transport
·
bpb_fs8.zip,
bpb_fs9.zip - DOUGLAS
C-47A OY-BPB
Patch
(nie jest obowiązkowy)
·
r4d_8_p1.zip,
r4d_9_p1.zip - R4D
/ DC-3 SERVICE PATCH # 1 FOR FS2002,
FS2004
- INCLUDES OIL DRIP EFFECT
Ciekawsze
malowania (moim zdaniem)
·
maamsaak.zip
- SOUTH
AFRICAN AIRWAYS REPAINT TEXTURES
·
maamcont.zip
- CONTINENTAL
AIRLINES DC-3A REPAINT TEXTURES
·
maamaac.zip
- ATLANTIC
AIR CARGO REPAINT TEXTURES
·
jungle_skipper_c47.zip
- MAAM-SIM
C-47
"Old Skywagon" 39th TCS
TCS
"Jungle
Skippers"
·
turf_c47.zip
- MAAM-SIM
C-47
"Turf and Sport Special"
61st Troop Carrier Squadron
·
zsgpl-b.zip,
zsgpl-g.zip - South
African "Springbok Flying Safaris"
·
maamnzaf.zip
- MAAM-SIM
DC-3 RNZAF 42 SQUADRON
Dodatkowe
manuale
·
pfoi.pdf,
c47ptm.pdf
XC-47
fix
·
xc47_fix.zip

Oczywiście
zainstalowanie tych wszystkich dodatków
nie jest obowiązkowe. Trzeba też pamiętać
o tym (zwłaszcza użytkownicy którzy
mają FS-a zainstalowanego na
innej partycji jak C:) iż w
przypadku dodatków takich jak: maamxc47.zip,
bpb_fs8.zip, bpb_fs9.zip, instalację
należy wykonać w następujący sposób:
np.:
dodatek
maamxc47.zip, instalujemy
tak jak tego „chce”
instalator czyli partycja C:, dopiero później,
po ponownym uruchomieniu instalatora
dodatku możemy wybrać miejsce oraz
partycję docelową. Jeśli zrobimy to
„nieprzepisowo” to niestety
nie będziemy mogli cieszyć naszych
oczu modelem XC-47 czy C-47. Warto też dokładnie
przestudiować załączony manual oraz
pliki typu readme wszystkich dodatków,
jeśli chcemy uniknąć kłopotów i
rozczarowań. Na tak zaawansowany
dodatek jakim jest DC-3 należy
przeznaczyć sporo czasu, wierzcie mi
naprawdę warto!
Po
bezproblemowej instalacji,
wszystkich składników w tym również
dodatkowych modeli 3D (bpb_fs8.zip,
bpb_fs9.zip, maamxc47.zip), tak
jak w przypadku wszystkich dodatków,
tak i tutaj musimy zapoznać się z
dokumentacją dołączona do wirtualnego
DC-3. Dokumentacja jest dosyć obszerna,
ale bardzo interesująca, według mnie
należy koniecznie obejrzeć i
przestudiować filmy które znajdują się
w manualu. Filmy nagrane są krok po
kroku, tak wiec z ich
„zrozumieniem” nie będzie
problemu. Proponuję też
„wrzucenie” na drukarkę
manuali w formacie PDF, czyli:
pfoi.pdf,
c47ptm.pdf podczas
lotów na pewno nam się przydadzą i często
będziemy się do nich odnosić.
W
symulatorze mamy do wyboru
(wersja instalowana bez dodatkowych
modeli 3D oraz nowych malowań) trzy
rodzaje DC-3:
·
MAAM-SIM
DC-3 Cargo
·
malowanie:
BEA, „Sir Eric Geddes”
·
MAAM-SIM
DC-3 Passenger
·
malowanie:
UAL, "City of San Francisco"
·
MAAM-SIM
R4D-6
·
malowanie:
U.S. Naval Air Transport Service Douglas
R4D-6 #50819
Dodatkowe
modele 3D (bez
nowych schematów malowań):
·
MAAM-SIM
XC-47C
·
malowanie:
Douglas XC-47C # 42-5671
·
MAAM-SIM
OY-BPB
·
malowanie:
Douglas C-47A Danish Dakota Friends -
Foreningen for Flyvende Museumsfly
– OY-BPB/K-682

Zewnętrzny
model 3D,
MAAM zdążył już nas przyzwyczaić do
wysokiej jakości swoich modeli, nie
inaczej jest i w przypadku DC-3! DOUGLAS
na zewnątrz prezentuje się wspaniale,
można go podziwiać, podziwiać,
podziwiać... tak , tak, ten model 3D
robi na oglądającym kolosalne wrażenie,
choć doszukać możemy się pewnych
„ułomności” modelu. Do
tych wad, choć bardzo mikroskopijnych
możemy zaliczyć np.: zbyt kanciaste koła
podwozia głównego. Obecnie poprzeczka
dodatków do FS-2004 stale się podnosi
(przywołać tutaj śmiało możemy
fantastycznego SPITFIRE XIV z RealAir,
który niedawno był opisywany). Faktem
jest to iż DC-3 ukazał się jako
dodatek do FS-2004 na rocznice D-DAY,
czyli jakiś czas temu! Mimo to zewnętrzny
model 3D został równie pieczołowicie
odwzorowany jak w B-25J z tego samego
hangaru MAAM. Wykonane zostały
wszystkie detale zewnętrzne, jeśli nie
w modelu 3D to na teksturze wykonanej
oczywiście w technologii foto
realistycznej.

Standardowo
elementy takie jak: płat, lotki, klapy
lądowania, usterzenie, kopułka do
astronawigacji zostały odwzorowane
zgodnie z oryginałem. Animacji poddano
takie elementy jak: golenie podwozia głównego
(szczegółowo odwzorowana kinematyka
podwozia) i kółka ogonowego,
amortyzatory oraz zastrzały, zmienny
skok łopat śmigieł widoczny z zewnątrz
i od wewnątrz oraz animacja pilotów
reflektory do lądowania w nocy, światła
pozycyjne, wysuwana drabinka (wersja
XC-47).
Obowiązkowo animowane są również:
drzwi przedziału pasażerskiego,
dwudzielne drzwi przedziału
transportowego, luk bagażowy w którym
znajdują się paczki i bagaże!

Wcześniej
wspomniana foto realistyczna tekstura
zewnętrzna modelu 3D, oddaje w
perfekcyjny sposób załamania się światła
„na nitach” samolotu, oraz różnice
przebarwień powstałych na skutek
warunków atmosferycznych. Autorzy nie
zapomnieli o dodaniu efektów wizualnych
takich jak: dym wydobywający się z
kolektorów silników podczas ich
startu, płomienie wydobywające się z
kolektorów silników oraz podobny efekt
jak w SPITFIRE Mk XIV z RealAir czyli
pozostawianie śladów przez koła
samolotu na lotniskach o powierzchni
trawiastej.

Wewnętrzny
model 3D,
to prawdziwa perfekcja w wykonaniu! Nie
pominięto jakichkolwiek szczegółów.
Wykonano kompletna kabinę 3D, całe jej
oprzyrządowanie oraz wyposażenie. Do
rarytasów możemy zaliczyć wykonanie
przedziału pasażerskiego,
transportowego i bagażowego. W
przedziale transportowym klawiszem
„ / ” dokonujemy jego załadowania
w postaci przeróżnych skrzyń oraz
paczek. Ciekawostka jest możliwość
podziwiania przez okienka DC-3 widoków
na zewnątrz podczas podniebnych
eskapad. Zwiedzać kabinę pilotów oraz
przedziały pasażerski i transportowy
możemy wtedy, kiedy zaopatrzymy się we
wspaniały program ActiveCamera (recenzja
również była opublikowana wcześniej).

Bez
tego programu raczej będziemy bardzo
ograniczeni podczas przechadzek wewnątrz
kadłuba DOUGLAS-a.

Szkoda,
że autorzy nie pomyśleli o
interaktywnej kabinie 3D, co prawda
oprzyrządowanie jest animowane, ale nie
jest interaktywne... szkoda podniosłoby
to zdecydowanie jakość kabiny 3D.
Jednym z ciekawszych interaktywnych
przyrządów w kabinie 3D jest
stabilizator lotu typu „Sperry”.

Braki
kabiny 3D jak zawsze w przypadku produktów
MAAM rekompensuje nam perfekcyjnie
wykonana kabina 2D, a właściwie to jej
panele.

Panele
kabiny 2D,
zostały wykonane ze zdjęć współcześnie
latającej repliki
R4D6,
która znajduje się w muzeum
MAAM. Autorzy odwzorowali przyrządy
kabiny 2D perfekcyjnie, wszystkie przyrządy
działają jak należy i nie ma tutaj
miejsca na jakiekolwiek uproszczenia.
Szczególnie spore wrażenie robi zespół
przyrządów stabilizatora lotu typu
„Sperry”. W bardzo prosty
sposób możemy przełączać się pomiędzy
poszczególnymi sekcjami kabiny pilotów
(grupa pomocnych ikonek na każdym
z paneli), dodatkowo możemy w każdej
chwili “wywoływać”
pomocnicze panele np.: konsolę obsługi
pracy silników. Ciekawy jest też widok
„do tyłu” kabiny 2D
samolotu...

Dźwięk, tak
jak już zdążyliśmy się przyzwyczaić
jest standardu 5.1. Myśle że jest to w
chwili obecnej absolutny standard i bez
takiej jakości latanie nie miałoby
takiego smaku jak ma... Poszczególne
sekwencje dźwiękowe, jak mogę
przypuszczać zostały nagrane w muzeum
MAAM. Gwiazdowe silniki DC-3/C-47, wydają
z siebie charakterystyczny pomruk, brzmią
bardzo przyjemnie dla ucha. Zresztą co
ja będę pisał więcej na ten temat, w
ubiegłym roku mieliśmy okazję
podziwiać Estońską DC-3 w Góraszce.
Model
lotu, samolot
jest bardzo przyjemny i stateczny w
pilotażu, lądowanie również nie
sprawia żadnych problemów nawet przy
prędkości bliskiej przeciągnięciu.
DOUGLAS jest samolotem który wiele
wybacza błędów. Bardzo płynnie
reaguje na stery, choć trochę
„ospale”, ale to wynika z
konstrukcji i charakterystyk samolotu.
Ogólnie model lotu wykonany został
bardzo dobrze, a co najważniejsze,
opracowano go na podstawie danych
prawdziwego DC-3. Dysponuję pełnym
manualem DC-3/C-47, wiec mogłem model
lotu wirtualnej DC-3 porównać z jej
oryginalnymi charakterystykami.
Oczywiście
ocena ta wynika tylko i wyłącznie z
moich doświadczeń latania wirtualnym
DC-3, czytając ten tekst nie możecie
zapominać że w przypadku
„DC-3/C-47” latam wyłącznie
używając wolantu i orczyka,
musicie mi wierzyć, że jest to zupełnie
inne latanie.
Podsumowując,
MAAM DC-3/C-47 mogę polecić osobom, które
ponad wszystko „kochają”
klasyczne samoloty, bez komentarza jest
również fakt używania DC-3/C-47
przez Polskie Siły Powetrzne na
Zachodzie oraz przez Polskie Linie
Lotnicze, zaraz po wojnie. Jest to
bardzo piękny dodatek, który oprócz
wspaniale zrobionego modelu zawiera również
dość pokaźną bazę wiadomości
dydaktycznych jak choćby filmy
instruktażowe zawarte w manualu. Tak
jak w przypadku B-25J „Briefing
Time” tak i tutaj jest to najwyższa
półka samolotów – modeli do
serii Microsoft Flight Simulator. Moim
zdaniem z samolotów wielosilnikowych
nie mamy na rynku (w tej chwili)
lepiej zrobionego modelu oraz tak
wydanego „addonu” do
Microsoft Flight Simulator 2004 A
Century of Flight. Tak jak piszę powyżej
według mnie DC-3 i B-25J uplasowały się
w czołówce, a za nimi jest (niestety)
cała „inna” reszta... podkreślam
samolotów wielosilnikowych!
Specjalne
podziękowania kieruję do sklepu PILOTS.pl
(www.pilots.pl)
za
udostępnienie mi do recenzji dodatku w
postaci The
Mid Atlantic Air Museum's Douglas
DC-3/C-47 „DAKOTA”
Pozdrawiam,
Kołodziejski
Dariusz

Więcej
screenów:http://www.maam.org/flightsim/PACKAGES/R4D.htm
Konfiguracja
komputera:
System
operacyjny – Microsoft Windows
Server 2003 Enterprise Edition PL
Procesor
- Athlon 2800XP+, 333 MHz FSB
Pamięć
operacyjna - 1,5 GB RAM Dual Channel
(3x512MB RAM, Kingston 333MHz, CL2,5)
Płyta
główna – Abit An7 µGuru,
nForce2 Ultra 400
Karta
graficzna – Leadtek Winfast A
350XT TDH, GeForceFX 5900XT, 128MB,
8xAGP.
Dźwięk
– nVidia Sound Storm 5.1 + głośniki
5.1 Creative Inspire P-580
Monitor
LCD AG Neovo F-417
Kontroler
– CH Product's Flight Sim Yoke USB
+Pro Pedals USB, FF Logitech WingMan
Force 3D
TrackIr2
+ TrackHat
Przy
wykonywaniu zrzutów ekranu używamy -
Anticyclone ActiveCamera 2004 v2.0
Ciekawe
strony internetowe na temat samolotu
Douglas DC-3/C-47
„DAKOTA”
http://www.maam.org/
http://www.airliners.net/
http://www.douglasdc3.com/
http://www.dutchdakota.nl/
http://www.dakotanorway.no/
http://www.dc3vennerne.dk/
http://www.centercomp.com/dc3/
http://www.abc.se/~m9963/vaf.html
http://home.no.net/won/
http://daisys.sida.nu/
http://www.sphynx.de/html/dc-3.html
http://www.buffaloairways.com/Aircraft/douglas_dc-3.htm
http://www.airminded.net/dc3/dc3.html
http://www.pbs.org/kcet/chasingthesun/planes/dc3.html
Literatura:
1.
Z. Jankiewicz, „Samoloty
wielosilnikowe”, Wydawnictwo WKiŁ,
Warszawa 1975.
2.
„Encyklopedia
Lotnictwa”, Wydawnictwo GEMINI
POLAND, AEROSPACE PUBLISHING Ltd. 1992.
3.
R. Niccoli, „SAMOLOTY Najważniejsze
typy Najciekawsze konstrukcje”,
DOM WYDAWNICZY BELLONA, Warszawa 2001.
4.
H. Szołdrska, „Lotnictwo
Podziemia czyli dzieje Wydziału
Lotniczego KG AK, Biblioteczka
Skrzydlatej Polski nr 29, WKŁ, Warszawa
1986.
5.
A. Jońca, „Barwa w
Lotnictwie Polskim – Samoloty
linii lotniczych 1945-1956” nr 4,
Warszawa 1985.
6.
V. Nemecek, „Civilni
Letadla 1”, NADAS, Praga 1981.
|